Szklarnia w Puławach - niegdyś mekka fotografów ślubnych z okolic Lublina. Obecnie też jest często odwiedzana, podczas naszej sesji była tam też druga para ślubna ze swoim fotografem, a za nami robiła się już mini kolejka z następnymi parami. Podobno niedługo ma być rozebrana (jedna część już została), więc cieszę się podwójnie, że zrobiliśmy tam z Anetą i Andrzejem ich plener ślubny. To było nasze drugie spotkanie. Dwa miesiące wcześniej umówiliśmy się na sesję narzeczeńską w Poleskim Parku Narodowym. Te zdjęcia Wam jeszcze pokażę, ale najpierw zacznijmy od pleneru ślubnego.
Pomysł na to miejsce padł właśnie od Anety.
Ucieszyłam się bardzo, bo i tak miałam w planach tę szklarnię odwiedzić.
Ustaliliśmy, że część zdjęć zrobimy właśnie tam, a drugą część na plaży nad Wisłą.
Sama sesja przebiegła super. Polecam serdecznie każdej parze ślubnej, zrobić sobie sesję narzeczeńską. Oswaja to z aparatem, człowiek jest pewniejszy siebie i lepiej czuje się z aparatem wycelowanym w niego. Poza tym można poznać swojego fotografa przed ślubem, zobaczyć jak pracuje, jak wygląda się w jego obiektywie. No same plusy!
Druga część sesji miała odbyć się przy Wiśle. Znaleźliśmy taką na mapie, jednak okazało się, że woda jest tak wysoko, że plaży na żywo nie ma. Pojechaliśmy więc w dwa kolejne miejsca i tam też klapa - szliśmy przez 50 m, a buty grzęzły nam w błocie. Prawie dotarliśmy na naprawdę dużą plażę, ale nie dało się przejść właśnie przez błoto do kolan.
Pogryzieni przez komary i umazani błotem postanowiliśmy spontanicznie pojechać do Kazimierza Dolnego, żeby złapać ostatki zachodu słońca. Zrobiliśmy najszybsze zdjęcia na świecie i uciekaliśmy w popłochu przed plagą komarów. To było szaleństwo! Na koniec spróbowaliśmy jeszcze zdjęć z lampkami i zimnymi ogniami.
Jestem ogromnie wdzięczna Anecie i Andrzejowi, że zaufali mi, pomimo tego, że był to mój pierwszy plener ślubny i nigdy wcześniej takich zdjęć nie robiłam. Jestem bardzo zadowolona z efektu, moja para chyba też (wnioskuję tak po wiadomościach, które od nich dostałam), więc jestem podwójnie szczęśliwa.







































1 komentarz
Piękne miejsce! jakiś czas temu sama byłam w palmiarni i właśnie napisałam na ten temat wpis;D Wszędzie gdzie blisko natury- cudo. na takich tłach zdjęcia wychodza cud, miód.. ;)
Prześlij komentarz