Zima za oknem zdaje się wracać, więc dodanie na bloga sesji ze stycznia wydaje się ostatnim odpowiednim momentem, by było aktualnie. Cześć! Cześć w marcu! Kolejny miesiąc 2021 roku minął w mgnieniu oka i już nie mogę doczekać się wiosny. Mam wrażenie, że moja motywacja do działania rusza równo z pierwszymi pączkami na drzewach, a wewnętrzny motorek napędzany jest przez słońce. Zanim jeszcze ta wyczekana wiosna nastąpi, wróćmy na chwilę do stycznia i magicznej, śnieżnej aury.
Było to nasze drugie spotkanie - pierwszej sesji co prawda jeszcze tu nie wstawiłam, ale w tym roku na pewno się pojawi na blogu (myślę, że bliżej letnich dni). Tak jak poprzednio i tym razem efekty naszej współpracy przeszły moje oczekiwania i mam nadzieję, że zrobimy z Kinią jeszcze niejedną sesję. Każdemu życzę tak zaangażowanej osoby przed obiektywem. 💕 Zdjęcia robiłyśmy w wąwozie, który znajduje się praktycznie kilka minut od mojego mieszkania. Znalazłyśmy tam domek, który trochę nas przerażał, ale i tak postanowiłyśmy zrobić tam kilka ujęć, a w drodze powrotnej zatrzymałyśmy się jeszcze przy całkiem ładnych choinkach. Miało być na luzie, w zimowym klimacie.
No i wyszło! 😉 Chodźcie zobaczyć ten ogrom zdjęć!
mod. Kinga Sałata (Instagram Kingi znajdziecie tutaj)
miejsce: Lublin








































1 komentarz
Świetna sesja i przepiękna modelka! :)
Prześlij komentarz