W dzisiejszym wpisie zapraszam do obejrzenia zdjęć uroczej pary - Ani i Dawida,
którzy gościli przed moim obiektywem w sierpniu.
Zrobiliśmy wtedy pełne miłości kadry podczas sesji narzeczeńskiej.
Z Anią i Dawidem spotkaliśmy się pewnego ciepłego, sierpniowego wieczora. W planach były zdjęcia nad wodą, więc wybraliśmy stawy w Czemiernikach. Niestety nad pobliskimi jeziorami ciężko o przytulną atmosferę w sobotnie wieczory i to jeszcze w sezonie. Dla mnie spokój na sesjach miłosnych jest bardzo ważny, bo podglądam was w dość osobistych sytuacjach i wiem, że kiedy para ma komfort w pozowaniu, zdjęcia wyjdą super!
A z nimi wyszły super!
Pochodziliśmy sobie dookoła stawów i robiliśmy zdjęcia. Zawsze w zapytaniach o sesje dostaję pytanie, jak ta sesja w ogóle będzie wyglądać. No więc właśnie tak! Spacerujemy, ja łapię miejscówki na kadry, a Wy się tylko przytulacie, trzymacie za ręce i patrzycie sobie w oczy! Lubię naturalność modeli i choć często podrzucam pomysły na pozy, zawsze staram się uchwycić moment, w którym to będzie TA CHWILA.
Zbaczając troszkę z drogi dookoła stawów, weszliśmy na łąkę. Tam to była magia! ♡ Mieliśmy dosłownie 15 minut genialnego zachodu słońca, więc ja pstrykałam foty, jak szalona. Zdecydowanie te kadry są moimi ulubionymi z całej sesji.
Obok rosła kukurydza, a że nie miałam żadnych kukurydzianych zdjęć w portfolio, zaproponowałam, że możemy zrobić jeszcze kilka kadrów tam. Oczywiście moja para się zgodziła i mamy to! Znaleźliśmy tam jakieś ślady, więc uwijaliśmy się, żeby nic nas stamtąd nie pogoniło. Oczywiście z każdym szelestem wydawało mi się, że zaraz coś wyjdzie z tej kukurydzy, ale obyło się bez przygód!
Sesja z Anią i Dawidem była samą przyjemnością ♡
Byli otwarci na moje propozycje, mieli zapał do pozowania,
a pod koniec tak się rozkręcili, że ja już nic nie musiałam mówić!
Tym wpisem kończę wakacyjny klimat na blogu.
W następnym wpisie zobaczycie już jesienne kadry.
W samą porę, bo przecież mamy grudzień!
Pozdrawiam,
Kasia


























